sobota, 10 sierpnia 2013

Tarta z malinami

Maliny, ach maliny.....


Nie kuś mnie !!!



Dziś rano wybrałam się na targ i kupiłam piękne maliny.
A, że w pracy ostatnio mowa była o tartach, to postanowiłam ją zrobić. Zwłaszcza, że miałam dziś wspólnika zbrodni - moją kochaną Michiru - to dla niej to ciasto.
Mirella bardzo mi dzielnie pomagała:

Ostatnia malinka

Przyklepać?

NIEEEE!!!

A co? Przecież spadną.

NIE SPADNĄ - POLEJEMY JE GALARETKĄ.

Ale ładnie wyglądają i pachną

Czy to całe ciasto tylko dla nas?
NIE, BĘDZIEMY MIAŁY GOŚCIA.


Ja nie zjem dużo.

Ale na jedną się skuszę zanim je polejesz ;)
I TA DA !!!

Malfrue: moja pierwsza tarta :)

Może nie była najdoskonalsza, ale powiem jedno: została 1/4 ciasta :P
I wszystko to poszło w przeciągu 5 minut, na dwie kobitki ( oczywiście obie na diecie ;).

Pozdrawiam was słodziutko :)



12 komentarzy:

  1. Mirellka jest cudna dziewczynka!!!Tarta napewno byla przepyszna???!!!!A baletnica -fenomenalna.Buziaki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D Uwielbiam moją małą Mirellkę:) A tarta... hmm następna będzie jeszcze lepsza ;)

      Usuń
  2. mniam, ale bym zjadła kawałek :) Pyszności. Mirella jest fantastyczna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tarta nie jest trudna do zrobienia, ale ma jedną wadę: za szybko znika ;)Dzięki :)

      Usuń
  3. no nie powiem, bo ślinka mi pociekła...Mirelka się wystroiła do pomagania :) Piękna kreacja. Podoba mi się jej wig. A jak tam ten nowy uszyty przez ciebie?
    btw...weryfikacja dobija...nigdy nie udaje mi się wpisać poprawnie za pierwszym razem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki
      Hehe, mi też często się nie udaje. Właściwie to ten wig, jest tym nowym, który zrobiłam. I to kurcze trzeci już. Ale ja wigi kleję, bo są bardziej wytrzymałe. W zakładce MY DOLLS możesz zobaczyć przemiany. A właśnie muszę uzupełnić.

      Usuń
  4. O nie jestem głodna :(
    Apetycznie wygląda.
    Śliczna masz tą lalunie :>

    OdpowiedzUsuń
  5. Też bym zjadła taka tartę :-) i też jestem na diecie ;-)
    Pozdrawiam cieplutko.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ciacho nie sprzyja diecie :( Pozdrówki:)

      Usuń
  6. puk puk? czy wy dziewczynki tam jesteście? a może maliny były usypiające? pobudka !! Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że wszystko ok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteśmy, jesteśmy, tylko do tej pory byłam bardzo zajęta. Już w weekend postaram się o wpis. Dzięki za troskę :)

      Usuń