Na Blytheconie miałyśmy loterrię ^^).
Masa cudownych fantów była do wylosowania.
Udało mi się, bo wszystkie trzy losy, jakie kupiłam były szczęśliwe.
Dochód z loterii przekazany został na schronisko dla piesków.
Oto moje zdobycze.
Pierwszy fant z loterii.
Kapelusik filcowy- śliczny i wiosenny, z uroczym ptaszkiem :), autorką i ofiarodawczynią jest Ania - Dolloart.
Debra jest przeszczęśliwa :)
Drugi fant z loterii.
To śliczny czarny komplecik- sweterek i spódniczka. Sweterek ma urocze długie rękawki, spódniczka jest cała w kotełki ^^)
Autorką tego zestawu i ofiarodawczynią jest Bogusia (niestety nie wiem gdzie podlinkować, Bogusiu help).
Trzeci fant z loterii.
Wspaniała sukienka, oryginalne ubranko Neo Blythe Sally Salmagundi. Ofiarodawczynią jest nasza niezastąpiona Kasia
Dziewczyny, wasze dary są wspaniałe, wielkie podziękowania :D
Drogą zakupu lub wymianki, zdobyłam jeszcze kilka cudowności.
Na przykład, uroczego misia LV ;) od Oli, od razu dostał imię Luise.
Właściwie to nie wiem, dlaczego od razu go nie widziałam???
Fuksem dostałam go, prawie przy rozstaniu, od Oli.
Pierwsza złapała go oczywiście stęskniona Basaakówna, która wdzięcznie prezentuje też czapeczkę od Magdy ( i tu też nie wiem gdzie podlinkować).
Jakoś w tym dniu miałam niesamowity fart. Do stroju Giny brakowało mi jakiś figlarnych pantalonków. No i co??? Ano dostałam je od Agnieszki jeszcze w pociągu (bo tak, akurat miała zrobione, coś ją natchnęło), czyż to nie jest szczęśliwy traf :)
A tu Gina prezentuje bluzeczkę Blytheconową i torebkę. nie mogła się oprzeć, żeby nie buchnąć Debrze Luisa i kapelutka.

Ale Debra zaraz kapelusz odzyskała i wsiadła na konika.
A potem zabrała Luisa i pozowała dalej.
Oczywiście to nie wszystko co przywiozłam. Ale resztę zostawię sobie na inne wpisy :)
Przy okazji tego spotkania, załapałam się również na prezenty od Anetki i Gosi, ale o tym w kolejnym poście.
Pozdrawiam was serdecznie :)
Same cudowności <3
OdpowiedzUsuńWidzę, że wyjazd był udany :D
Twoje dziewczyny pięknie wyglądają w tych wszystkich cudownościach!
OdpowiedzUsuńDebra na koniku wygląda uroczo. :)
Same piękne rzeczy zdobyłaś, ale kapelusz dla mnie przebija wszystko, jest po prostu rewelacyjny !!!
OdpowiedzUsuńCiekawa jestem pozostałych zdobyczy :)
Pozdrawiam serdecznie :)))
Ale chciałabym kiedyś pojechać na takie spotkanie. :D Bardzo zazdroszczę. :D
OdpowiedzUsuńPozdrawiam. :)
Super artykuł. Pozdrawiam serdecznie.
OdpowiedzUsuń