sobota, 21 czerwca 2014

Czas Basaaka

No, ta to się dopiero na czekała.
Wstyd i hańba.
Ale chyba wcześniej nie miałam odwagi jej tknąć.
Kiedy tylko odkryłam lalki, pierwsze rzuciły mi się na oczy bjd oczywiście, ale z wiadomych przyczyn były poza moim zasięgiem ( myślę, że do bjd trzeba dojrzewać, poprzez doświadczenia z innymi lalkami ). Zaczęłam drążyć temat i znalazłam wiele pięknych lalek.
Jednak nic tak bardzo mnie nie uwiodło jak Blythe po customie. Są rewelacyjne!!!
Zawsze o takiej marzyłam (świadczy o tym niezmienna pozycja w wishliście ).
Jednak na początek postanowiłam kupić Basaak.
No i stało się, przybyła:


Sierotka taka. Ciałko beznadziejnie się kiwało. Stać nie mogła, trzeba było owinąć taśmą klejącą, żeby pion łapała, bo inaczej wiecznie się kłaniała ;). 

Po przebraniu:


Był czas, że na obitsu chciałam ją przesadzić, ale w momencie kiedy o tym pomyślałam, pojawiła się klientka na ciałko. No i poszło, a Basaak wylądowała w kartonie.


Od tego, by ją zmienić  powstrzymywał mnie zakup nowego ciałka i oczu, bo te były beznadziejnej jakości. Dopiero niedawno, nabyłam chipy. Nie chciałam Pure Neemo, więc udało mi się kupić na reszcie Licca body. No i zmobilizowałam się do roboty.
Straszydełko przed:


Niestety nie zrobiłam fotek w trakcie pracy. Ale pokrótce kilka uwag:
1. Plastik jest dość cienki i nie pozostawia wiele możliwości, ale nie jest aż tak tragicznie idzie coś niecoś wyrzeźbić.

2. Powieki - są podwójne, a pomiędzy nimi rzęsy (sposób na wymianę rzęs też znalazłam, na swojej lalce nie bałam się eksperymentować).

3. Jeśli chodzi o oczy to... cała historia, pracę magisterską można by na ten temat napisać ;)

Z lewej oryginalny chip Basaak, po prawej chip dla Blythe


Z lewej oryginalny chip Basaak, po prawej chip dla Blythe

Imago widzisz to makro ;) ( nowe funkcje w aparacie odkrywam :).

Ale do rzeczy.
Nie polecam zakupu tego typu chipów.
Na szczęście mam wspaniałe urządzenie w domu, zwane szlifierką - o jej historii możecie poczytać tutaj
Bez tego nie ma co marzyć, żeby założyć te cudeńka.
Za to bardzo polecam zakup tego typu chipów, bez trzpienia, są akrylowe, rozmiar 14 mm, mają wgłębienie na źrenicę (wystarczy pomalować środek farbka akrylową).

 Chipy najlepsze dla Basaak- zdjęcie zapożyczone z Cool Cat 
Dostępne są też chipy szklane bez żłobienia na źrenicę- samo szkiełko, ale one też są grube i trzeba oczodół szlifować- nie polecam.

Aaa , oczywiście przy wyjmowaniu starych chipów nie obyło się bez szlifowania pozostałości w oczodole. Klej jakiś taki zbyt mocny mają.

4. Wymiana ciałka na licca, banalnie prosta. Wystarczy odrobinę podszlifować dziurę w głowie - otwór na szyję. Licca jest ciut mniejsze od oryginalnego, ale sprawuje się doskonale.

No dobrze a teraz fotki. Tak wyglądała jeszcze wczoraj:



A, że nie lubię jak coś jest krzywo ( no chyba, że tak sobie wymyślę), to podcięłam jej włoski i ups troszkę za dużo. 
I dziś wygląda tak:
Basaak Debra




Bardziej mi się podobała w dłuższych włoskach, no ale...




I dla przypomnienia:


No i to była moja pierwsza zabawa z Basaakiem. 


Lalki tego typu,  pomimo sztywnego ciałka, wielkiego łba, spojrzenia w stylu Chucky są wspaniałe. Uwielbiam ją i jej podobne. Już nawet znalazłam kilka fajnych gadżetów dla tych lalek. 
I tak, to jest to!!! 
Mogę odetchnąć z ulgą, bo znalazłam swoje przeznaczenie :). 
Oczywiście Blythe obowiązkowo musi znaleźć się w mojej kolekcji. 
Ale zamierzam również upolować wszelkie dostępne clony  ( Icy Doll,  Jecci 5, CCE, Blybe itp. itd., co tam jeszcze znajdę). Ależ będzie kolekcja :D
Następna do kupienia Icy Doll. 

Pozdrawiam Was serdecznie i lecę coś tam wydziergać dla lal :)



36 komentarzy:

  1. Ślicznie wygląda po przemianie <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Świetnie ci wyszła :D i gratuluję opanowania makro :D:D:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :), to makro tylko w ręcznym trybie, automat przy nim wysiada :)

      Usuń
  3. Kolejna cudna lalka ; - ; Boże ona jest naprawdę śliczna. Kolejna, którą wykreowałaś na niesamowicie charakterną panienkę. Gdy na nią patrzę wydaje mi się słodka i trochę nieśmiała, ale skrywająca w sobie gdzieś takiego małego chochlika ^ ^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki, masz rację w 100% procentach :)

      Usuń
  4. Po customie wygląda cudnie, jak pyzaty przedszkolak :D i jeszcze ten uśmiech :D zawsze mnie dziwi, że w podstawie wyposażają je w te świecące buźki.
    Dziękuję ;) pogoda nie sprzyja więc się człowiek czymś zająć musi ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak ona też się nudzi, więc nie wiem,czy przypadkiem nie wpadła już na coś, żeby zbroić ;) Wspaniałe zajęcie znalazłaś na nudę ;)

      Usuń
    2. A jak ja mam fajnie jak po nich sprzątać muszę ;)

      Usuń
  5. Pięknie ją odmieniłaś! Króciutkie włoski nie są złe! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :), no miało być dłużej, ale... pogodziłam się już z tym ;)

      Usuń
  6. kurcze dzień do nocy ! w życiu bym nie zwróciła uwagi na taką sprzed customu, ale nie dziwię się, że mają tylu zwolenników, bo po przemianie wyglądają rewelacyjnie no i bardzo oryginalnie :) gratulacje, wyszła niesamowicie ! rozwala mnie jej uśmieszek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) No ja tak widziałam dużo smutasków i chciałam, żeby moja miała taki inny wyraz twarzy ;)

      Usuń
  7. Śliczna jest . Już myślałam , że z niej to nic nie będzie. Taki mały kawałek plastiku. A tu Pani swoją czarodziejską mocą zmieniła ją w cudo. Gratuluję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany dziękuje :) Każda lala zasługuje na odrobinę serducha :)

      Usuń
  8. brawo! dla mnie i w krótkich włoskach fajnie wygląda :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :) Przez te włoski to przypominają mi się dzieciaki, takie małe, co to same sobie grzywkę obcinają ;)

      Usuń
  9. Zdecydowanie lepiej wygląda po przemianie , z tymi dłuższymi włosami fajniej wyglądała ale i tak super piegusek :)
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak już wspomniałam, osłupiałam na jej widok :) Jest absolutnie w moim stylu! Czasami rozważałam kupno Basaaka, a teraz wydaje mi się to jeszcze bardziej prawdopodobne.

    Z niecierpliwością oczekuję Icy Doll w Twoim wykonaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki :D :D Się model wybiera :)))

      Usuń
    2. Yyyy... tak jakby wrzuciłam sobie jej zdjęcie na pinteresta (z przekierowaniem do Twojego bloga of kors) Mam nadzieję, że nie Masz nic przeciwko :)

      Usuń
    3. No problem :) Nawet będę wdzięczna :)

      Usuń
  11. Mam wrażenie, że tchnęłaś w nią duszę. Te usteczka i piegi, naprawdę, aż oczom nie wierzę, jak można zmienić taką Paskudkę. Cudo!

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudną masz lalkę! Te piegi dodają jej uroku.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jest taka rozkoszna. :) Aż sama mam ochotę na taką pannicę.

    OdpowiedzUsuń
  14. z taką fryzurką przypomina mi Amelię z "Amelii"

    OdpowiedzUsuń
  15. Kurcze, jak udało Ci się wyjąć basaakowe chipy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No łatwo nie było. Najpierw zdrowo opukałam gałki. Potem metodą na patyczki klejowe na gorąco. Na 8 oczek tylko jedno wyszło bez problemu i się nie ukruszyło. Musiałam szlifować oczodoły. Między innymi też dlatego, że chipy jakie kupiłam okazały się za duże. Masakra! Ale efekt wart męczarni :)

      Usuń
  16. Oj było warto! Ja się boję ruszać mojej ślicznotki, miałam nadzieję że będzie jednak wyjątkiem od reguły (basaaki są najgorsze ze wszystkich klonów jeśli chodzi o wymianę oczu) ale chyba się myliłam. Czekam właśnie na drugą pannicę, może los okaże się łaskawszy. Pozdrawiam i dzięki za odpowedź!:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam niestety to samo zdanie :/ Powodzenia :)

      Usuń
  17. No i odważyłam się powalczyć z chipami mojego Basaaka, chociaż bez rozgrzanej śrubki się nie obyło... Jeśli masz ochotę obejrzeć efekt końcowy to zapraszam tu http://dreamskaleidoscope.blogspot.com/ Niech to nie wygląda jak reklama, nie szukam w ten sposób obserwatorów, chciałam tylko żebyż wiedziała że bardzo mi pomogłaś i to dzięki Tobie się odważyłam:) Pozdrawiam Ciebie i Debrę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ogromnie się cieszę, że byłam inspiracją. No i fajnie, że się odważyłaś, na tą morderczą misję ;)
      To na prawdę nie jest proste. Trzeba wiele determinacji :) Mam nadzieje, że więcej fotek się pokaże małej Rosie :)
      Pozdrawiam was serdecznie :)

      Usuń